14.04.2013 – RENATA PRZEMYK AKUSTIK TRIO – Mosina, Mosiński Ośrodek Kultury

IMGP6214

Gdy tylko usłyszałem płytę Renata Przemyk Akustik Trio, pomyślałem, że należy zobaczyć ten projekt na żywo. A że było to już po poznańskim koncercie artystki w Blue Nocie, wybór padł na odległą o około 20 km od stolicy Wielkopolski Mosinę, gdzie w dniach 12-14 kwietnia w Mosińskim Ośrodku Kultury odbywały się VII Ogólnopolskie Dni Artystyczne z Gitarą.

Renata Przemyk Akustik Trio

Mosiński Ośrodek Kultury

W tym miejscu należy wspomnieć, że przed głównym koncertem na scenie zaprezentowali się uczestnicy warsztatów, które były jednym z punktów całego festiwalu. Młodzi muzycy, lub Ci trochę starsi, lub Ci, dopiero aspirujący do tego grona, mogli sprawdzić swoje umiejętności pod okiem znanych polskich artystów: Grażyny Łobaszewskiej, Marka Radulego, Przemysława Kuczyńskiego, Krzysztofa Ścierańskiego i gościa z Niemiec – Thomasa Fellowa. Owocem tych spotkań były występy przed szerszą publicznością zgromadzoną w Mosińskim Ośrodku Kultury. Po godzinie 19 na scenę zostały zaproszone wokalistki, które zaprezentowały się w różnorodnych utworach (od Chodź, pomaluj mój świat 2+1 po Don’t Stop the Music Rihanny), a następnie pojawili się gitarzyści (a także jedna gitarzystka) wspólnie z Markiem Radulim wykonując jam składający się z czterech utworów, podczas którego każdy miał szanse na przedstawienie krótkiej solówki. Muszę przyznać, że ostatni występ zrobił na mnie duże wrażenie i zacząłem myśleć, czy nie wypada odkurzyć mojej gitary akustycznej, która zalega gdzieś w kącie mojego pokoju.

Renata Przemyk Akustik Trio

Marek Raduli i uczestnicy warsztatów gitarowych
Fot. Robert Ratajczak

Po ukłonach, oklaskach, podziękowaniach dla organizatorów i sponsorów całego wydarzenia nastąpiła krótka przerwa, podczas której na scenie zainstalowała się Renata Przemyk wraz ze swoim zespołem: Błażejem Chochorowskim i Maciejem Mąką. Był to typowo kameralny występ, podczas którego można było w pełni poczuć emocje, jakie towarzyszą muzykom wykonującym poszczególne kompozycje odarte z rockowego pazura i zaskakujące nawet tych, którzy dobrze znają twórczość Renaty Przemyk. Wokalistka pojawiła się na scenie w otoczeniu przeróżnych dzwonków, przeszkadzajek, z dodatkową gitarą akustyczną, cymbałkami oraz walizką zawierającą cenne skarby, takie jak buty, szminkę, kwiaty czy klucze do domu. Jej krótkie monologi stanowiły swoisty wstęp do poszczególnych utworów, a sceniczne przeobrażenia (wpinanie kwiatów we włosy, malowanie ust szminką, zmiana butów) miały podkreślić ambitne teksty. Oprócz liderki projektu wspaniale zaprezentowali się również pozostali muzycy, którzy pomagali w aranżacji utworów. Najmocniejszym punktem płyty jest Fado. Wydłużony dwukrotnie w stosunku do wersji pierwotnej, wzbogacony o solówkę na basie i ciekawe zagrywki na akustyku, również na żywo wypadł znakomicie. Ta kompozycja pokazuje kunszt Chochorowskiego, Mąki i samej Przemyk, która pod koniec podłącza się ze swoim śpiewem. Wokalne umiejętności potwierdziła również w moim ulubionym Niech mnie ktoś obudzi i jedynym utworze spoza nowej płyty – Ile kosztuje miłość, wykonanym na modłę cygańskiej pieśni. Zresztą piękne sukienki, które zakłada na występy i jej skala głosu zupełnie ją do tego uprawniają. Ciekawymi aranżacjami zostały również ubarwione: Blizna (z wykorzystaniem przez wokalistkę djembe), Gites (na dwie gitary akustyczne), Drzewo i nagrana przez Renatę razem z Katarzyną Nosowską Kochana.

Renata Przemyk Akustik Trio

Renata Przemyk Akustik Trio
Fot. Robert Ratajczak

Mimo że akustyczny, koncert na pewno wywarł duże wrażenie na publiczności (w tym mnie). Subtelne aranżacje pozwoliły na nowo odkryć piękno niektórych kompozycji. Prosto, nastrojowo, czasami drapieżnie, bez zbędnej elektryczności i telebimów – tak było podczas tej godziny z kawałkiem w towarzystwie wspaniałego trio (na bis obowiązkowo Babę zesłał Bóg). Kto nie miał okazji zobaczyć z bliska tego projektu, ma jeszcze kilka szans, gdyż akustyczna trasa obejmuje jeszcze kilka miast w Polsce. Jeżeli jednak nikomu na taki występ nie po drodze, pozostaje zakup albumu, na którym znalazły się studyjne wykonania wszystkich utworów, jakie można usłyszeć na koncertach.

 

© 2015 Frontier Theme