GOV’T MULE – Gov’t Mule (1995)

Gov't Mule

Gov’t Mule zagrał niedawno dwa koncerty w naszym kraju. Podobno, jak zwykle, długo i na bardzo wysokim poziomie. Set-listy z występów w Warszawie i Krakowie były zupełnie odmienne, co pokazuje, że idąc na koncert Mułów nie możemy się niczego spodziewać na 100%. Muzycy na żywo dużo improwizują, grają covery lub zupełnie zapomniane i nieoczywiste utwory ze swojej imponującej twórczości.

A zespół to nieprzypadkowy, chociaż założony zupełnie spontanicznie, przez dwóch członków The Allman Brothers Band – Warrena Haynesa i Allena Woody’ego, do których dołączył Matt Abts. Panowie zaczęli współpracę w 1994 roku jako gitarowe power trio na wzór Cream i The Jimi Hendrix Experienxe Trio, a już rok później ukazał się ich debiutancki album zatytułowany po prostu Gov’t Mule. Słyszymy na nim głównie blues rocka, ale zdarzą się również psychodeliczne dźwięki, akustyczne wstawki i głos Haynesa a capella. Tak właśnie zaczyna się cały album (Grinnin’ In Your Face), po którym następuje Mother Earth – mocny punkt płyty. Linia basu i posępny riff nadają mu ciężaru, a warto dodać, że oryginał (w wykonaniu Memphisa Slima) trwa niecałe 3 minuty. W podobnym, powolnym rytmie utrzymane są również Temporary Saint, Painted Silver Light oraz World of Difference. Nieco żywiołu muzycy wprowadzają w Rocking Horse i Monkey Hill, a skoro jesteśmy już przy zwierzętach, to na albumie znajdziemy również zagrany na gitarze akustycznej Dolphineus oraz Mule (nie jest to bynajmniej nowsza wersja perkusyjnych zagrywek Iana Paice’a), w którym słyszymy dodatkowo harmonijkę ustną. Na warsztat został wzięty także Mr. Big grupy Free – jednej z inspiracji muzyków Gov’t Mule, co w wywiadach podkreślał Haynes. Jednakże dla mnie numerem 1 na tym albumie jest Trane – świetna jazzrockowa wycieczka, która stanowi podstawę do improwizacji na scenie (w zarejestrowanym rok po debiucie, koncertowym Live at Roseland Ballroom możemy ją usłyszeć w ponadszesnastominutowej wersji).

Z reguły ponad 70 minut muzyki podanej na raz nie wszystkim przejdzie przez uszy, ale w tym przypadku jest inaczej. Na Gov’t Mule nie ma zbędnej nuty, a całości słucha się całkiem przyjemnie. Sympatykom The Allman Brothers Band i pochodnych tej płyty zapewne przedstawiać nie trzeba, ale nieobeznanym w tej tematyce, aczkolwiek doceniającym soczyste, amerykańskie dźwięki, warto polecić.

 
Na zachętę:

Gov’t Mule – Trane/Jam (Live 1996)

 

  1. Grinnin’ In Your Face (1:35)
  2. Mother Earth (8:13)
  3. Rocking Horse (4:06)
  4. Monkey Hill (4:40)
  5. Temporary Saint (5:44)
  6. Trane (7:28)
  7. Mule (5:39)
  8. Dolphineus (2:03)
  9. Painted Silver Light (7:07)
  10. Mr. Big (6:06)
  11. Left Coast Groovies (6:52)
  12. World of Difference (10:15)

 

Warren Haynes – wokal, gitary

Allen Woody – bas

Matt Abts – perkusja

 

© 2015 Frontier Theme