ARENA – Songs from the Lions Cage (1995)

Songs From The Lions Cage

Arena to, obok Pendragonu, najważniejszy zespół, w którym występuje Clive Nolan. Obie grupy działają zresztą do dzisiaj, a sam Nolan często angażuje się również w poboczne projekty. Muzyka reprezentowana przez Brytyjczyków nawiązuje do rocka neoprogresywnego, czyli nurtu zapoczątkowanego przez takie zespoły, jak: Marillion, Pendragon, IQ czy Pallas. Nie powinno to dziwić, ponieważ założycielami są Mick Pointer (ex-Marillion) oraz wspomniany Nolan (Pendragon).

Chociaż Arena ma na koncie 7 studyjnych albumów, dla mnie dwa pierwsze są prawdziwą klasyką. Strukturalnie bardzo do siebie podobne, aczkolwiek nagrane w różnych składach. Na debiucie pierwszy i ostatni raz wystąpili bowiem wokalista John Carson oraz basista Cliff Orsi. Piątym członkiem był w tamtym czasie Keith More, grający na gitarze.

Jeżeli ktoś kojarzy wspomniane wyżej zespoły, pewnie domyśla się, czego można spodziewać się po Songs from the Lions Cage. Przeważają długie utwory z ciągłymi zmianami tempa, licznymi solówkami gitarowymi i klawiszowymi oraz melodyjnym wokalem. Wyjątek stanowi ballada, jeśli można tak określić ten utwór, Midas Vision z płaczliwą gitarą More’a. Wszystkie drogi prowadzą jednak do Solomona – magnum opus albumu, w którym otrzymujemy kwintesencję rocka neoprogresywnego (znakomita jest instrumentalna galopada w środkowej części, czyli gdzieś około… siódmej minuty). Przez prawie kwadrans dzieje się tu bardzo dużo, ale nie czuć ani sekundy znużenia podczas trwania całego utworu. Po tym poznaje się klasę muzyków – do samego końca trzymają słuchacza z przyklejonymi do słuchawek, ewentualnie kolumn głośnikowych, uszami.

Osobnym tematem na Songs from the Lions Cage są miniaturki wplecione pomiędzy poszczególne utwory. Muzycy nadali im tytuł Crying for Help, a każda kolejna jest dłuższa od pozostałej. Pierwsze trzy to nastrojowe instrumentale, natomiast czwarta jest już wzbogacona o wokal Carsona i w sumie można ją nazwać pełnoprawną kompozycją. Ciekawostką jest fakt, że podobny zabieg powtórzono na drugiej płycie Areny – Pride, w związku z czym powstało osiem części Crying for Help, które zostały umieszczone w 1997 roku na jednym albumie, nazwanym The Cry (tam już jednak każda miniaturka ma swój odrębny tytuł).

 
Na zachętę:

Arena – Solomon (Live 1998)

 

  1. Out of the Wilderness (8:02)
  2. Crying for Help I (1:22)
  3. Valley of the Kings (10:10)
  4. Crying for Help II (3:08)
  5. Jericho (6:50)
  6. Crying for Help III (4:24)
  7. Midas Vision (4:36)
  8. Crying for Help IV (5:05)
  9. Solomon (14:37)

 

John Carson – wokal

Clive Nolan – klawisze

Mick Pointer – perkusja

Keith More – gitary

Cliff Orsi – bas

 

1 Comment

  1. Pierwsza i jednak ich najlepsza płyta – jest tu wszystko, co dobre w „klasycznym” progresywnym rocku (nie będę wymieniał, bo jest już w opisie).

    Szkoda, że utworom z późniejszych płyt brakuje już tej magii i melodyjności, ale Arena to wciąż dobry zespół.

Comments are closed.

© 2015 Frontier Theme