MORTE MACABRE – Symphonic Holocaust (1998)

Morte Macabre - Symphonic Holocaust

Symphonic Holocaust to jednorazowy wyskok szwedzkich muzyków dwóch cenionych grup progresywnych, ukrywających się tym razem pod szyldem Morte Macabre. Nicklas Berg i Peter Nordins z Anekdoten oraz Reine Fiske i Stefan Dimle z Landberk postanowili przerobić kilka kompozycji z filmów grozy na swoją melotronową modłę. Dołożyli do tego dwa autorskie utwory i w ten sposób powstało prawdziwe arcydzieło.

Po wysłuchaniu Apoteosi Del Mistero można przyjąć założenie, że głównym narzędziem pracy muzyków jest melotron. I to jest prawda, gdyż każdy z czterech Szwedów podpisany jest jako użytkownik tego instrumentu. Wcześniej warto jednak wysłuchać oryginalnego wykonania Fabio Frizziego, aby przekonać się, że użycie tego świetnego muzycznego wynalazku jest jak najbardziej na miejscu, dzięki czemu wszystkie kompozycje na Symphonic Holocaust zyskują szczególnego uroku.

Threats of Stark Reality to w zasadzie autorska introdukcja do świetnego Sequenza Ritmica e Tema, który przybrał wolniejszy rytm w porównaniu do oryginału. Został także wzbogacony o improwizacyjną wstawkę, kojarzącą się z występami na żywo mistrza gatunku – grupy King Crimson. Polskim akcentem na płycie jest Lullaby czyli Kołysanka Krzysztofa Komedy do obrazu „Dziecko Rosemary”. Ośmiominutowa wersja Morte Macabre kołysze od początku do końca, również dzięki prostym wokalizom Yessiki Lindkvist. Quiet Drops to z kolei ukłon w stronę włoskich mistrzów muzyki filmowej, Goblin. Wydaje się, że taki piękny utwór na warsztacie innego zespołu to porwanie się z motyką na słońce. Ale od czego są gitary i melotron. W końcówce, dzięki grającemu na instrumentach perkusyjnych, Nordinsowi, utwór nabiera kontrolowanej mocy, której brakuje oryginałowi. Szwedzcy muzycy dużego pola manewru nie mieli w intepretacji intra Riza Ortolaniego do pamiętnego „Cannibal Holocaust”, ale wyszła z tego bardzo przyjemna melodia z wiadomym instrumentem na pierwszym planie. Jazzowa melancholia powraca natomiast w The Photosession, okraszonym w dodatku dźwiękami morskich fal.

A jak mogłaby wyglądać samodzielna twórczość filmowa Morte Macabre? Odpowiedź dostajemy pod numerem ósmym, gdzie pojawia się tytułowa kompozycja kwartetu. Mamy tutaj wszystkie elementy muzycznego klimatu, w którym poruszają się bohaterowie tego albumu. Niepokojący początek, gitarowa ściana dźwięków, zmiany tempa, perkusyjna galopada, niekontrolowany chaos, po którym następuje wyciszenie i w końcu piękne dźwięki melotronu. Znakomite zwieńczenie pięknego albumu.

 
Na zachętę:

Morte Macabre – Apoteosi Del Mistero

 

  1. Apoteosi Del Mistero (4:18)
  2. Threats of Stark Reality (3:01)
  3. Sequenza Ritmica e Tema (7:04)
  4. Lullaby (8:03)
  5. Quiet Drops (6:44)
  6. Opening Theme (2:51)
  7. The Photosession (7:12)
  8. Symphonic Holocaust (17:51)

 

Reine Fiske – gitary, melotron, skrzypce, piano Fendera

Stefan Dimle – bas, melotron, Moog

Nicklas Berg – melotron, piano Fendera, teremin, gitary, bas

Peter Nordins – instrumenty perskusyjne, melotron

+

Yessica Lindkvist – wokaliza

 

© 2015 Frontier Theme