RSC – Parakletos (1997)

Parakletos

Rzeszowski RSC, zaliczany do przedstawicieli nurtu Muzyki Młodej Generacji, to trochę zapomniany i niedoceniany zespół, aczkolwiek cały czas istniejący. Pionier flyrocka (tak nazwali gatunek muzyczny przedstawiony na debiutanckiej płycie) ma w swoim dorobku kilka ciekawych albumów, a jeden z nich – Parakletos z 1997 roku, w digipackowym wydaniu, znalazł nawet miejsce na mojej domowej półce z muzycznymi CD.

Ma on jednak jedną bardzo istotną wadę – najlepsza kompozycja pojawia się już na samym początku. Wszystkie dzieci Izraela to genialna suita, łącząca w sobie to, co najlepsze w art rocku. Początek wydaje się być połączeniem Shine on You Crazy Diamond z Latarnikiem Klinczu. Później jest już tylko lepiej. Przejmująca solówka Waldemara Rzeszuta i hammondowe dźwięki Wiktora Kucaja wprowadzają nas w błogi nastrój, który przerywa jazzowa wstawka, okraszona trąbką Bogusława Kołcza. Po ponad dwunastu minutach do głosu dochodzi również Zbigniew Działa – wokalista zespołu, który potrafi odnaleźć się zarówno w deklamacji, jak i emocjonalnym śpiewie. Moim zdaniem takiego utworu mogą nam pozazdrościć największe tuzy progrocka, z Yesami, Crimsonami i Genesisami na czele.

Chwilę wytchnienia daje nam przyjemny, instrumentalny przerywnik (łącznik?), w którym na pierwszy plan wysuwają się organy Hammonda Kucaja oraz skrzypce Andrzeja Balawendera (Polski łącznik). Na nich opiera się również początek Paryża, w którym gościnnie udziela się Anna Motyka. Warto poczekać do połowy utworu, gdyż dopiero wtedy rozkręca się on na dobre. Kolejne kompozycje na płycie również cechują się długością (ponadprzeciętną) i rozmachem z wykorzystaniem wielu instrumentów. Wśród nich wyróżnia się galopujące Piekło, które jest polem do popisu większości muzyków. Na koniec zaś otrzymujemy podniosłą Codę, która wycisza słuchacza po ponad godzinie zajmujących dźwięków.

 
Na zachętę:

RSC – Piekło

 

  1. Wszystkie dzieci Izraela (18:54)
  2. Polski łącznik (4:19)
  3. Paryż (8:33)
  4. Madryt (7:20)
  5. Parakletos (7:56)
  6. Nawigator – inwigilacje (6:43)
  7. Piekło (9:43)
  8. Coda (4:25)

 

Zbigniew Działa – wokal

Wiktor Kucaj – organy Hammonda, syntezator

Waldemar Rzeszut – gitary

Krzysztof Dziuba – bas

Michał Kochmański – perkusja

Tom Kiersnowski – harmonijka

Andrzej Balawender – pianino, piano Fendera, skrzypce

+

Ewa Barycka, Anna Motyka – wokale

Sławomir Mścisz – marimba, instrumenty perkusyjne

Dominik Muszyński – instrumenty perkusyjne

Bogusław Kołcz – trąbka

Jacek Laska – trąbka

 

1 Comment

  1. Mistrzowski album! Prawdziwa esencja art-rocka!

Comments are closed.

© 2015 Frontier Theme