BUDKA SUFLERA – Cień wielkiej góry (1975)

Cień wielkiej góryJak powszechnie wiadomo, jeden z najważniejszych zespołów w historii polskiego rocka – Budka Suflera, po 40 latach wspólnego grania, odchodzi na zasłużoną emeryturę. Szkoda, bo energia, jaka rozpiera muzyków na scenie spokojnie utrzymałaby ich jeszcze przez kilka lat w niekończącej się trasie koncertowej. Wyprzedanej oczywiście na każdym przystanku. Ci, którzy nie widzieli na żywo gigantów rocka, mają szansę załapać się na któryś z kilkunastu koncertów, które Budka zagra do końca roku. W tym do Rybnika, gdzie wystąpi z repertuarem „Cień wielkiej góry”, podczas którego odegra w całości debiutancki album.

Dla mnie to absolutny kanon polskiej muzyki rockowej. Zawiera nieco ponad 40 minut znakomitych dźwięków wymalowanych przez trzech aktualnych muzyków zespołu – Krzysztofa Cugowskiego, Tomasza Zeliszewskiego, Romualda Lipko, zmarłego ponad 13 lat temu na raka Andrzeja Ziółkowskiego oraz wybitnych gości – Czesława Niemena, Marka Stankiewicza i zespół Alibabki, których żeński chór rozpoczyna całość w utworze Cień wielkiej góry nawiązującym do tragicznej wyprawy dwóch polskich himalaistów. Podniosła kompozycja z refleksyjnym tekstem wprowadza nas w klimat płyty. Bardziej rockowe oblicze zespół ukazuje w drugiej części utworu Lubię ten stary obraz oraz w najkrótszym Samotny nocą. Kolejna niezapomniana kompozycja z debiutu to Jest taki samotny dom – klasyk, coverowany przez m.in. Quidam i Grzegorza Kupczyka. Mocarny riff Ziółkowskiego wybudza ze spokojnego początku, by oddać pole Cugowskiemu, któremu nie straszny jest upływ lat i po dziś dzień potrafi tak zaintonować ten utwór, że ciarki po plecach przechodzą:

Uderzył deszcz, wybuchła noc
Przy drodze pusty dwór

W katedrach drzew, w przyłbicach gór
Wagnerowski ton

Za witraża dziwnym szkłem, pustych komnat chłód
W szary pył rozbity czas, martwy, pusty dwór

Swoje „pięć minut” mają również Alibabki:

A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój
Nagle ptaki budzą mnie, tłukąc się do okien

Na stronie B znajduje się tylko jedna kompozycja, ale za to jaka. Szalony koń z gościnnym udziałem Czesława Niemena, który okrasił tę suitę partiami Mooga, to jedyny w swoim rodzaju utwór Budki Suflera. Nigdy później nie zamieścili na swoim albumie prawie dwudziestominutowego nagrania. A szkoda, bo widać, że potencjał był…

Jeżeli ktoś zna Budkę jedynie z komercyjnych nagrań, takich jak: Twoje radio, Takie tango czy Bal wszystkich świętych (których szczerze nie lubię), może być zdziwiony atmosferą debiutu, gdzie rozbudowana muzyka trochę kontrastuje z minimalistyczną okładką. Biała szata z nazwą zespołu oraz albumu w szarym kwadracie była jednak kompromisem pomiędzy wyobrażeniem zespołu a pomysłem Polskich Nagrań. Ostatecznie jednak, to również jedna z najbardziej rozpoznawalnych okładek polskiej muzyki.

 
Dla przypomnienia:

Budka Suflera – Jest taki samotny dom (Live 1985)

 

  1. Cień wielkiej góry (6:25)
  2. Lubię ten stary obraz (7:25)
  3. Samotny nocą (2:56)
  4. Jest taki samotny dom (5:16)
  5. Szalony koń (19:33)

 

Krzysztof Cugowski – wokal

Andrzej Ziółkowski – gitara

Romuald Lipko – bas, fortepian

Tomasz Zeliszewski – perkusja

+

Alibabki – chórki

Czesław Niemen – syntezator Mooga

Marek Stefankiewicz – organy

 

© 2015 Frontier Theme