MARILLION – Fugazi (1984)

Marillion - FugaziRok po wydaniu debiutanckiego Script for a Jester’s Tear, wraz z nowym perkusistą – Ianem Mosleyem (ciekawostką jest fakt, że w przesłuchaniach na to stanowisko brał udział nawet Andy Ward z Camel) Marillion zdecydował się nie obniżać muzycznej poprzeczki i nagrać równie udany album. Fugazi jest według Fisha „zbiorem myśli hotelowych”. Okrutny, cyniczny, zawierający złość, bardzo osobisty, ale pod względem muzycznym to kolejny krok naprzód.

Już w otwierającym całość Assasing słychać świeży powiew perkusji. Wzbogacony o arabski motyw utwór był drugim singlem z Fugazi – doszedł do 22. miejsca na liście przebojów. Pierwszy – Punch & Judy ukazał się jeszcze przed wydaniem płyty. Nagrany jeszcze z udziałem Jonathana Movera, który przez krótki okres wspomagał zespół na perkusji, ale nie zyskał uznania w oczach zespołu. Jak na Marillion utwór to bardzo krótki (ok. 3:20) i energiczny. Typowy singel. Chwilowym wyciszeniem jest Jigsaw. Tutaj słyszymy łagodne dźwięki kreowane przez Marka Kelly’ego na keyboardzie, a także wzruszającą solówkę gitarową Steve’a Rothery’ego. Rzecz o wyniszczającym związku, podobnie jak kolejny utwór na FugaziEmerald Lies. Ukłony za tę kompozycję należą się Mosleyowi wygrywającemu agresywne partie na bębnach. Fish, jak zwykle, zgrabnie przechodzi od łagodnego śpiewu do gniewnych oskarżeń o zdradę.

Pomimo częstych porównań Marillion do Genesis, młodszy zespół zyskiwał już swój niepodrabialny styl. Duża w tym zasługa Rothery’ego i Mosleya, którzy wnoszą bardzo dużo swojego indywidualnego pierwiastka do Fugazi. Świetnie radzi sobie również Kelly, zwłaszcza w She Chameleon, gdzie hipnotyzuje swoją organową zagrywką, przerywaną przez bębny oraz przestrogę Fisha:

Watch the lizard, watch the lizard

Watch the lizard with the crimson veil

Tytułowa kobieta-kameleon to metafora groupie, która (zapewne niejedna) pojawiała się na trasach zespołu. Najlepsze kompozycje zostały na koniec. Trwające razem ponad 16 minut Incubus oraz Fugazi ukazują w pełni progresywne oblicze Marillion. Pierwszy – kilkuwątkowy – opowiada o reżyserze filmów pornograficznych, którego ukochana dostaje dużą rolę w znanej sztuce. W pewnym momencie słyszymy nawet walca zakończonego kolejną wspaniałą solówką Rothery’ego. Fugazi (Fucked Up, Got Ambushed, Zipped In) to kolejny po Forgotten Sons smutny obraz otaczającego nas świata. Jak już wspomniałem warstwa liryczna na płycie odnosi się do osobistych przeżyć Fisha i nie są to wcale przyjemne uczucia. Sam autor tekstów uważa je po latach za trochę grafomańskie i pretensjonalne. Warto również wspomnieć, że Steve Hogarth nie wykonuje na koncertach Marillion utworów z tego albumu właśnie ze względu na to, że uważa je za zbyt bliskie Fishowi.

Podsumowując, „this world is totally fugazi”.

PS Na dodatkowym dysku, który ukazał się na remasterze w 1998 roku znalazły się demonstracyjne wersje niektórych utworów, a także Cinderella Search oraz Three Boats Down from the Candy.

PS 2 Druga okładka (oprócz singlowych) zaprojektowana  przez Marka Wilkinsona przedstawia błazna znanego z debiutu, tym razem po przejściach i z ukazanymi konsekwencjami sławy i „sodówki”.

 
Na zachętę:

Marillion – Incubus (Live 1987)

 

  1. Assassing (7:02)
  2. Punch & Judy (3:22)
  3. Jigsaw (6:50)
  4. Emerald Lies (5:11)
  5. She Chameleon (6:54)
  6. Incubus (8:31)
  7. Fugazi (8:03)

 

Fish – wokal

Steve Rothery – gitara

Pete Trewaves – bas

Mark Kelly – instrumenty klawiszowe

Ian Mosley – instrumenty perkusyjne

 

© 2015 Frontier Theme