DAVID BOWIE – The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders from Mars (1972)

Ziggy Stardust

David Bowie był artystą niekonwencjonalnym. Zanim rozpoczął karierę solową grywał z różnymi zespołami, które nie miały przyszłości. Zagrał w kilkudziesięciu filmach, wielokrotnie zmieniał swój sceniczny wizerunek, w dorobku muzycznym miał zarówno zimną „trylogię berlińską” – Low, Heroes, Lodger, jak i dyskotekowe hity, takie jak Let’s Dance. Grał na saksofonie, był ikoną glam rocka, którego wyniósł na wyższy poziom intelektualny. Był…

Ostatnia płyta Bowiego ujrzała światło dzienne dwa dni przed jego śmiercią. Nosi tytuł Blackstar () i jest jego dwudziestym szóstym albumem studyjnym. Największą sławę zyskał jednak w latach 70., kiedy zajmował się głównie wyrażaniem siebie poprzez różne alter ego. Jednym z nich była postać Ziggy’ego Stardusta – rockowego idola bez określonej płci przybywającego z kosmosu, aby uratować ziemski świat. Wymyślona przez Bowiego postać odbiła się znacząco na wizerunku scenicznym artysty. Zaczął występować jako Ziggy w strojach kojarzonych z filmami science fiction i teatrem kabuki. Jak sam przyznał postać mesjasza-zbawiciela spodobała mu się tak bardzo, że nie chciał się z nią rozstawać i pod wpływem różnych substancji chemicznym coraz bardziej zacierała się granica pomiędzy rzeczywistością a fikcją.

W rezultacie osobliwej przemiany artysty wyszedł znakomity concept-album – The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders from Mars. Proste, krótkie utwory ukazujące tytułowe wzloty i upadki rockowego muzyka. Bowie prorokował, że zostało jeszcze tylko pięć lat zanim nasza planeta pogrąży się w zupełnym chaosie (Five Years), ale zanim to nastąpi na Ziemię wysłany zostaje Ziggy Stardust (Starman), który zadziwiał swoim ekstrawaganckim wizerunkiem (Lady Stardust), jednak mimo próby zrobienia rockowej rewolucji (Star) okazuje się, że nie wszystko jest takie proste (Rock ‘n’ Roll Suicide). O ile w pierwszej części płyty dominują spokojne melodie przyprawione smyczkami i partiami fortepianu, to w drugiej za sprawą Hang on to Yourself, Suffragette City i przede wszystkim Ziggy Stardust (z mocno zapadającym w pamięć gitarowym riffem Micka Ronsona) można uświadczyć bardziej rockandrollowej wersji Bowiego. Jeżeli ktoś jeszcze nie zna dyskografii tego wybitnego artysty, polecam rozpocząć słuchanie od The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders from Mars.

 

Na zachętę:

David Bowie – Ziggy Stardust (Live 1973)

 

  1. Five Years (4:42)
  2. Soul Love (3:33)
  3. Moonage Daydream (4:38)
  4. Starman (4:13)
  5. It Ain’t Easy (2:57)
  6. Lady Stardust (3:20)
  7. Star (2:46)
  8. Hang on to Yourself (2:38)
  9. Ziggy Stardust (3:12)
  10. Suffragette City (3:24)
  11. Rock ‘n’ Roll Suicide (2:58)

 

David Bowie – wokal, gitara akustyczna, saksofon, pianino

Mick Ronson – gitara elektryczna, instrumenty klawiszowe

Trevor Bolder – bas, trąbka

Mick Woodmansey – instrumenty perkusyjne

 

1 Comment

  1. David Bowie wielkim artystą był! Interesujący wpis. The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders from Mars to legendarny album. Pozdrawiam holkamusic.blogspot.com

Comments are closed.

© 2015 Frontier Theme