VAN DER GRAAF GENERATOR – Pawn Hearts (1971)

Van Der Graaf Generator - Pawn Hearts

Mówiąc o pionierach rocka progresywnego często wymienia się King Crimson, Yes, Genesis czy Pink Floyd. Jest to oczywista oczywistość, ale warto również pamiętać o innym brytyjskim zespole – Van Der Graaf Generator, którego największa popularność przypadła na lata 70. To wtedy ukazał się album Pawn Hearts, uważany za najlepsze osiągnięcie zespołu.

Muzyka Van Der Graaf Generator w porównaniu do wymienionych wyżej grup jest bardziej chaotyczna. Wyróżnia się brakiem gitarowych solówek, które są zastępowane przez psychodeliczne klimaty wytwarzane przez organy Hammonda (Hugh Banton), saksofony i flet (David Jackson), niepokojące partie perkusji (Guy Evans) i niezrównoważony, ale jakże piękny wokal (Peter Hammill). Taki zestaw instrumentarium wytwarza dźwięki zbliżone do twórczości King Crimson, która również, pomimo chaosu, bardzo zgrabnie żongluje uroczymi melodiami.

Takowe pojawiają się w otwierającym Pawn Hearts Lemmings, gdzie melancholia miesza się z jazzowymi wstawkami, łagodny wokal z wykrzyczanymi wstawkami, spokojne dźwięki gitary akustycznej z saksofonową nawałnicą. Trochę spokojniejszy jest Man-Erg, w którym Jackson śmielej wykorzystuje flet. Jest pianino, na którym gra Hammill. W pewnym momencie pojawiają się oczywiście chaotyczne dźwięki, które na chwilę burzą sielankę tej ballady, ale taki już urok muzyki Van Der Graaf Generator. Warto dodać, że pierwszy utwór trwa ponad 11 minut, a drugi ponad 10. Na płycie Pawn Hearts został więc już tylko jeden. W latach 70. zespoły często praktykowały komponowanie długich suit wypełniających całą stronę albumu winylowego. Van Der Graaf Generator również o to zadbał i jako trzeci pojawił się A Plague of Lighthouse Keepers, który składa się z 10 mniejszych części. Ten utwór trzeba akurat przesłuchać samemu w spokoju. Przez 23 minuty kompozycji wiele się dzieje, ale całość nie przynudza. Jest to mieszanka dźwięków znanych z poprzednich utworów, a ostatnie dwie minuty wypełnia gitarowe solo Roberta Frippa.

PS W 2005 roku na zremasteryzowanej edycji Pawn Hearts pojawiło się pięć dodatkowych utworów. Wyróżnia się wśród nich Theme One, który jest bardzo zwartą, melodyjną i instrumentalną kompozycją. Podobnie W, tylko tutaj do głosu dochodzi Hammill. Kakofonię dźwięków słychać na Angle of Incidents, Diminutions to organowy popis Bantona, a Ponker’s Theme można potraktować jako krótki, jazzowy przerywnik. Moim zdaniem bonusy nie wnoszą nic wartościowego do całości albumu i jego słuchanie śmiało można zakończyć na trzech pierwszych kompozycjach.

Na zachętę:

Van Der Graaf Generator – A Plague of Lighthouse Keepers (Live 1972)

 

  1. Lemmings (11:38)
  2. Man-Erg (10:20)
  3. A Plague of Lighthouse Keepers (23:02)

 

Peter Hammill – wokal, gitara akustyczna, pianino

Hugh Banton – organy Hammonda, Farfisa, pianino, melotron, bas

Guy Evans – instrumenty perkusyjne

David Jackson – saksofon tenorowy, altowy i sopranowy, flet

+

Robert Fripp – gitara elektryczna

 

© 2015 Frontier Theme