13.05.2016 – KAT I ROMAN KOSTRZEWSKI – Siedlce, Pięć Sztuk

Kat

666 – album legendarnej grupy thrash metalowej KAT obchodzi w tym roku 30-lecie. W 2015 roku cały materiał został nagrany na nowo przez zespół KAT i Roman Kostrzewski. Dziwny rozłam w zespole spowodował, że równocześnie funkcjonują oba zespoły, ale Roman występuje tylko w nowym wcieleniu. Pierwotnego KAT-a dowodzonego przez Piotra Luczyka wokalnie wspomaga Henry Beck. W każdym razie zespół z Romanem wyruszył w trasę „promującą” 666 30 lat później…

Ostatnim przystankiem okazały się Siedlce, a konkretniej pub Pięć Sztuk. Schowany w podziemiach klub urzekł mnie motoryzacyjnym wystrojem, gdzie za siedliska „robiły” fotele samochodowe. Nie pamiętam, abym ostatnio słuchał na żywo koncertu w tak skromnym miejscu, ale patrząc na plakaty z występów, jakie się tu odbywały (Turbo, Kobranocka), pomyślałem, że jednak pub ma swoją renomę.

666

Czas zemsty

Takie występy mają oczywiście swój klimat – stojąc przy barierkach można poczuć pełne brzmienie, a gdy najdzie ochota na odpoczynek – udać się do znajdującego się kilka metrów z tyłu baru. Wracając do muzyki, koncert odbył się ze znacznym opóźnieniem (prawie 1,5 godziny), a przed gwiazdą wieczoru zaprezentował się jeszcze warszawski Steel Habit. Oparty na growlu thrash metal nie wzruszył mnie jednak ani trochę, tym bardziej że ich występ składał się zaledwie z kilku utworów, ponieważ koncerty w Pięciu Sztukach mają swoje ograniczenia czasowe. Dodam, że wszystkiemu przyglądali się muzycy zespołu KAT i Roman Kostrzewski, z którymi można było spokojnie porozmawiać, wziąć autograf i zrobić pamiątkowe zdjęcie. Oprócz Romana w składzie znajdują się: perkusista Ireneusz Loth (drugi członek oryginalnego KAT-a), gitarzyści – Krzysztof Pistelok i Jacek Hiro oraz basista Michał Laksa. Po krótkiej próbie to oni zajęli scenę na prawie dwie godziny.

666

Mag-Sex

Roman poinformował publiczność, że zespół „przywiózł trochę szóstek – po trzy dla każdego”. I rzeczywiście – z kultowej płyty 666 zabrakło tylko Masz mnie wampirze i Nocy szatana. Wokalista bardzo dobrze wywiązał się z każdej roli – śpiewaka, tancerza i konferansjera. Przed Mordercą zauważył, że Siedlce są dosyć spokojnym miastem, ale nigdy nie wiadomo, co wydarza się w nim wieczorami. Czas zemsty zapowiedział jako unikalną balladę, których KAT tak naprawdę nie nagrał zbyt dużo, wyjaśnił, że tytuł Czarne zastępy odnosi się do metalowych fanów, którzy ubrani na czarno dopingowali zespół na początku jego kariery, a Piwniczne widziadła skojarzyły mu się z miejscem, w którym koncert się odbywał. W międzyczasie wybrzmiały inne, popularne utwory: Niewinność, Mag-Sex i Bastard.

Bisy odegrali bez zejścia ze sceny ze względu na późną godzinę. Pierwszy utwór zadedykowany został wszystkim, którzy odeszli – Łza dla cieniów minionych. To druga ballada w zestawieniu, ale zdecydowanie jedna z najlepszych w dyskografii zespołu. Na koniec Śpisz jak kamień z Oddechu wymarłych światów. Patrząc na setlistę, którą przywiozłem do domu, muzycy zrezygnowali z czterech utworów i stanęło na piętnastu „hitach”, dlatego można poczuć pewien niedosyt. Najważniejsze jednak, że cały czas im się chce – nagrali ponownie 666, wyruszyli w trasę koncertową, a Roman zapowiedział wznowienia poprzednim albumów zespołu, które obecnie są trudno dostępne. Szacunek.

 

© 2015 Frontier Theme