DEEP PURPLE – Infinite (2017)

Jeśli ktoś nie widział jeszcze Deep Purple na żywo, ponowną szansę będzie miał 1 lipca, kiedy to zespół wystąpi w krakowskiej Tauron Arenie w ramach trasy „The Long Goodbye Tour”. Jej nazwa nie jest przypadkowa – muzycy biorą pod uwagę fakt, że może to być ostatnia trasa koncertowa w ich karierze, tak jak Infinite – albumem wieńczącym 50-letnią karierę jednego z najbardziej zasłużonych zespołów w historii rocka.

Kontynuacja działalności muzycznej Deep Purple zależy przede wszystkim od chęci i zdrowia – średnia wieku członków zespołu w 2018 roku wyniesie równe 70 lat! Istnieją jednak zespoły, które potrafią grać po kilka tras pożegnalnych, dlatego lepiej nie dywagować i skupić się na muzyce z ostatniego albumu Infinite, czwartego nagranego w obecnym składzie. Trzeba przyznać, że forma muzyków rośnie z każdą kolejną płytą. Nowy album charakteryzuje solidne brzmienie, co jest zasługą producenta Boba Ezrina, który skutecznie wydobył z muzyków niesłabnące pokłady energii i kreatywności.

Pierwszym singlem był wydany już na początku lutego 2017 Time for Bedlam. Po niezbyt ciekawej introdukcji przeradza się on w klasyczny purplowy kawałek napędzany perkusją Iana Paice’a i wzbogacony świetnymi solówkami zarówno Steve’a Morse’a, jak i Dona Aireya, dzięki czemu przypomina trochę Solitaire z The Battle Rages On… Równie dobrze wypada drugi singiel – All I Got Is You z klimatycznym wstępem perkusyjnym. Pojawia się na nim trochę udziwnione solo Aireya, który w One Night In Vegas prezentuje już typowo jazzowe podejście do kompozycji. Bardziej skoczny jest Johnny’s Band, opowiadający o zespole, który z muzycznego szczytu spadł na samo dno i stara się odzyskać po reaktywacji dawną popularność poprzez darmowy występ w pubie. Polecam również obejrzeć ciekawy mini-dokument na youtube’owym kanale earMUSIC, w którym wykorzystano kilka humorystycznych smaczków z historii Deep Purple.

Na Infinite znajdują się kompozycje, których brak nie spowodowałby żadnych niekorzystnych konsekwencji (Hip Boots, Get Me Outta Here, On Top of the World), ale również takie, które należą do najlepszych zarejestrowanych w obecnym składzie. Mowa o Birds of Prey i The Surprising, który swoją progresywną strukturą przypomina Uncommon Man z Now What?! Pomysł na ten utwór przyniósł Steve Morse, zaś Birds of Prey wyszedł od Rogera Glovera. Dość dziwnym dla mnie posunięciem jest umieszczenie na końcu płyty przeróbki Roadhouse Blues The Doors, który powinien być raczej bonus trackiem, jak w przypadku It’ll Be Me na poprzednim albumie. W każdym razie wypada bardzo przyzwoicie i podobno został zarejestrowany za pierwszym podejściem (słychać nawet ze strony Iana Gillana zachęcające Stevie, what’s up? przed gitarową solówką). Ponadto wokalista mógł sobie w tym numerze pograć trochę na harmonijce.

PS W rozszerzonym wydaniu Infinite znajduje się krążek DVD zatytułowany From Here to Infinite, który zawiera dokument przedstawiający historię powstawania albumu, teledyski oraz fragmenty koncertu zagranego przez Deep Purple podczas Hellfest 2017.

 

Na zachętę:

Deep Purple – The Surprising (oficjalny teledysk)

 

  1. Time for Bedlam (4:34)
  2. Hip Boots (3:23)
  3. All I Got Is You (4:42)
  4. One Night In Vegas (3:23)
  5. Get Me Outta Here (3:58)
  6. The Surprising (5:57)
  7. Johnny’s Band (3:51)
  8. On Top of the World (4:01)
  9. Birds of Prey (5:47)
  10. Roadhouse Blues (6:01)

 

Ian Gillan – wokal, harmonijka ustna

Steve Morse – gitara elektryczna

Don Airey – instrumenty klawiszowe

Ian Paice – instrumenty perkusyjne

Roger Glover – bas

 

© 2015 Frontier Theme