ARENA – The Visitor (1998)

the visitor

The Visitor to trzeci studyjny album Areny – brytyjskiego zespołu założonego przez Clive’a Nolana (Pendragon) i Micka Pointera (ex-Marillion). Z perspektywy czasu można uznać, że jest to płyta kultowa dla fanów zespołu. Na tyle, że jego założyciele postanowili w tym roku, na 20-lecie, wydać ją w ładnym digipacku z dodatkowym materiałem, na który składają się wersje akustyczne dwóch utworów, trzy nagrane na żywo dla radia oraz jedna demówka. Ponadto, podczas obecnej trasy koncertowej „Double Vision”, Arena wykonuje w pierwszej połowie koncertu wszystkie kompozycje z The Visitor. Uświadczymy ich również podczas polskich koncertów, które już 15 maja w Warszawie oraz 16 maja w Poznaniu.

Poprzednie dwa albumy – The Songs from the Lions Cage oraz Pride – były do siebie podobne. Zawierały po pięć utworów, pomiędzy którymi zespół umieścił krótsze miniaturki, nazwane Crying for Help, zebrane później w całość i wydane jako osobne EP (The Cry). Tym razem na albumie znajduje się aż 14 utworów, w tym także kilka instrumentalnych (Elea, Blood Red Room i znakomity popis gitarzysty Johna Mitchella, dla którego był to debiut w zespole, czyli miniaturka Serenity). Chociaż jest to concept-album, same kompozycje uległy uproszczeniu. Nie uświadczymy na The Visitor takich suit jak: Solomon czy Sirens, które przynosiły pewne niespodzianki w obrębie całego utworu, spowodowane m.in. nagłymi zmianami tempa.

Nie ma jednak co narzekać. Słychać, że cały czas mamy do czynienia ze sprawdzonym neoprogresywnym graniem, charakteryzującym się dziwnymi nastrojowymi dźwiękami (A Crack In the Ice, Blood Red Room), wyciskającymi łzy solówkami gitarowymi (Serenity), klawiszowymi odjazdami (In the Blink of an Eye), pięknymi balladami (The Hanging Tree, Don’t Forget to Breathe) i dosyć przebojowymi utworami (Double Vision, Enemy Without). Zatrudnienie Mitchella na stanowisko gitarzysty było strzałem w dziesiątkę. Na The Visitor odnajduje się zarówno w zadziornych riffach, jak i bajkowych solówkach, co udowadnia zwłaszcza w utworze tytułowym, który jest wyśmienitym zakończeniem albumu. Znajduje się w nim jedna z najlepszych zagrywek gitarowych, jakie słyszałem – można ją zapętlać bez końca, chociaż dźwięki na końcu mogą nieco wkurzać.

W tym miejscu należy wspomnieć, że The Visitor jest drugim i ostatnim albumem nagranym z Paulem Wrightsonem na wokalu. Co jednak ciekawe, każdy z wokalistów (obecnie z Areną występuje Paul Manzi – czwarty w kolejności) był bardzo sprawnym śpiewakiem i pasował do stylu zespołu. Tak samo jak Mick Pointer, wyrzucony niegdyś z Marillion za brak postępów w rozwoju muzycznym…

 

Na zachętę:

https://www.youtube.com/watch?v=A_fCupREsPI

 

  1. A Crack In the Ice (7:25)
  2. Pins And Needles (2:46)
  3. Double Vision (4:24)
  4. Elea (2:36)
  5. The Hanging Tree (7:09)
  6. A State of Grace (3:26)
  7. Blood Red Room (1:47)
  8. In the Blink of an Eye (5:29)
  9. (Don’t Forget to) Breathe (3:40)
  10. Serenity (2:10)
  11. Tears In the Rain (5:43)
  12. Enemy Without (5:05)
  13. Running from Damascus (3:44)
  14. The Visitor (6:13)

 

Paul Wrightson – wokal

Clive Nolan – klawisze

Mick Pointer – perkusja

John Mitchell – gitary

John Jowitt – bas

 

© 2015 Frontier Theme