YES – 90125 (1983)

90125

Dzień po wizycie Camel w Warszawie, w stołecznym Parku Sowińskiego swoje show zaprezentuje twór pod nazwą Yes featuring Jon Anderson, Trevor Rabin and Rick Wakeman, który wyruszył w trasę, aby świętować 50-lecie działalności Yes – jednego z pierwszych przedstawicieli rocka progresywnego. Wszyscy trzej panowie mają niebagatelny wpływ na rozwój zespołu. Anderson wraz z nieżyjącym już Chrisem Squire’em był nawet jego założycielem, Wakeman grał na kultowych: Fragile, Close to the Edge oraz Going for the One, a Rabin kształtował brzmienie gitary Yes w latach 80. i 90., m.in. na słynnym albumie 90125.

Obchodzące w tym roku 35-lecie wydawnictwo podzieliło fanów Yes. Można powiedzieć, że jest ono tym samym, czym dla Genesis Invisible Touch, który można spokojnie nazwać albumem pop-rockowym. Gdyby spytać przypadkowego przechodnia, czy kojarzy grupę Yes, zapewne nie udzieliłby twierdzącej odpowiedzi, ale po zapoznaniu się z Owner of a Lonely Heart, usłyszelibyśmy coś w rodzaju: Ach, to zespół od tego kawałka… No właśnie nie, Yes nie jest tym zespołem od Owner of a Lonely Heart. Do czasu nagrania tego utworu miał już na koncie wiele klasycznych utworów, które zdefiniowały Yes jako zespół progresywny, ciągle szukający, nie bojący się kombinować z wyszukanymi strukturami w obrębie ponaddwudziestominutowych utworów. Gdyby porównać Close to the Edge do 90125, to tak, jakby szukać różnic pomiędzy nocą a dniem. Zresztą lata 80. nie były zbyt łaskawe dla twórców tego rodzaju muzyki, a 90125 miał tak naprawdę powstać pod szyldem Cinema, który tworzyli: Squire, Rabin oraz, występujący wtedy od 10 lat w Yes, perkusista Alan White. Niebawem jednak dołączył do nich Tony Kaye (pierwszy klawiszowiec Yes) i Anderson. Panowie zaczęli więc razem pracę nad powstałymi wcześniej utworami, stworzonymi na potrzeby nowej supergrupy, i wydali je pod dobrze znanym wszystkim szyldem.

Album 90125 składa się z dziewięciu utworów, trwających razem niecałe trzy kwadranse. Nie jest to dzieło wybitne, stanowi jedynie ciekawostkę w bogatej dyskografii zespołu. Nie znajdziemy na nim charakterystycznych klawiszy Wakemana czy gitary Howe’a (wraz z Downesem dołączył do Asii po nagraniu Dramy), którego zastąpił pochodzący z RPA Rabin – autor m.in. Owner of a Lonely Heart. Na szczęście nie wszystkie kompozycje na 90125 utrzymane są w takim klimacie jak wspomniany utwór. Hold On to już przyjemna balladka z bardziej przystępną solówką gitarową, wstawką a capella i nieznacznymi przyspieszeniami White’a na perkusji. Orientalnie robi się w It Can Happen, ale w całości kompozycja nie powala. Na zremasterowanej edycji 90125 z 2004 roku utwór ten jako bonus pojawia się w pierwotnej wersji Cinemy ze Squire’em na wokalu.

Nawiązanie do stylistyki Owner of a Lonely Heart wraca w Changes, które jest jednak, jak dla mnie, ciekawszą kompozycją (Rabin oprócz solówek bierze w niej na siebie część partii wokalnych), zdecydowanie lepszą od Leave It, będące z kolei nieporozumieniem. Co innego instrumentalna Cinema, żywcem wyjęta jakby z któregoś z albumów Genesis. Utwór, mimo iż trwa tylko nieco ponad dwie minuty, zdobył nawet w 1985 roku nagrodę Grammy za najlepsze instrumentalne wykonanie w kategorii „rock”.

W Our Song Yes znów pokazuje swoje szybsze i bardziej skomplikowane oblicze. Znakomicie współgra tutaj gitara Rabina z klawiszami Kaye’a. W City of Love uwagę przykuwa ciekawy refren, a Hearts to puszczenie oka w kierunku starszych fanów Yes, ponieważ słychać w nim przez lata wypracowywane przez zespół patenty. Chociaż 90125 wzbudza wiele kontrowersji i jest płytą w stylu „kochaj albo rzuć”, fajnie jest raz na jakiś czas zaprosić ją do odtwarzacza. Dodam jeszcze, że w USA sprzedała się w nakładzie ponad 3 milionów i dotarła do 5. miejsca na tamtejszej liście przebojów Billboard 200. Ponadto singel Owner of a Lonely Heart zagościł na szczycie w trzech różnych notowaniach w kraju za Oceanem.

PS Na 90125 uproszczono zarówno kompozycje, jak i szatę graficzną. Na wykonanej komputerowo okładce pojawiło się proste logo oraz tytuł nawiązujący do katalogowego wydania albumu. Producentem albumu został natomiast Tevor Horn, który wokalnie udział się na poprzednim albumie Yes – Drama.

Na zachętę:

Yes – Changes (Live 1984)

 

  1. Owner of a Lonely Heart (4:27)
  2. Hold On (5:15)
  3. It Can Happen (5:39)
  4. Changes (6:16)
  5. Cinema (2:09)
  6. Leave It (4:10)
  7. Our Song (4:16)
  8. City of Love (4:48)
  9. Hearts (7:34)

 

Jon Anderson – wokal

Chris Squire – bas, dodatkowy wokal

Trevor Rabin – gitary, dodatkowy wokal

Alan White – instrument perkusyjne, dodatkowy wokal

Tony Kaye – instrument klawiszowe

 

 

© 2015 Frontier Theme